Po 12 latach pracy z dziećmi coraz mocniej przekonuję się, że ruchu nie można sprowadzać wyłącznie do zaplanowanej gimnastyki, zajęć sportowych czy kilku ćwiczeń wykonywanych raz w tygodniu.
Ruch jest obecny w całym dziecięcym dniu. Pomaga rozładować napięcie, odzyskać koncentrację, lepiej poznać własne ciało, nawiązywać relacje, uczyć się współpracy i stopniowo przejmować odpowiedzialność za własne zdrowie.
Widzę też, że dzieci coraz częściej potrzebują nie tylko zachęty do aktywności, ale również nauki odpoczywania, rozpoznawania zmęczenia, komunikowania dyskomfortu oraz szukania równowagi między ruchem, nauką, zabawą i czasem spędzanym przed ekranem.
